Punkt wyjścia
Hala we Wrześni powstała w 1996 roku: konstrukcja stalowa, ściany i dach z płyt warstwowych, wysokość ok. 8 m, regały wysokiego składowania na większości powierzchni. Ogrzewały ją promienniki gazowe zawieszone pod dachem. Magazyn pracuje na dwie zmiany, sześć dni w tygodniu.
Klient miał dwa problemy. Pierwszy to koszty gazu, które po 2022 roku przestały być przewidywalne. Drugi był mniej oczywisty: promienniki grzeją powierzchnie, na które "widzą". Między wysokimi regałami powstawał cień, a w części alejek zimą było 10-11°C, podczas gdy w strefie pakowania pod promiennikami 17°C. Pracownicy kompletujący zamówienia marzli.
Co zaproponowaliśmy i dlaczego
Zaproponowaliśmy ogrzewanie powietrzne z pomp ciepła powietrze-powietrze. W hali, w której trzeba utrzymać 15-17°C, pompa pracuje na niskiej temperaturze i ma dobrą sprawność. Ciepłe powietrze dociera też między regały, czego promiennik nie zrobi.
Ogrzewanie powietrzne ma swoją wadę: ciepło zbiera się pod dachem. Dlatego pod dachem zawiesiliśmy 10 wentylatorów destratyfikacyjnych, które spychają to powietrze z powrotem w dół. Bez nich różnica temperatur między posadzką a dachem przy 8 m wysokości byłaby znacząca, a rachunek wyższy.
Halę podzieliliśmy na 4 strefy z osobnym sterowaniem: strefa przyjęć, dwie strefy składowania i strefa pakowania z wyższą temperaturą. Prosty system BMS ustawia temperaturę według grafiku zmian, obniża ją w nocy i w niedziele oraz zapisuje zużycie prądu z podliczników.
Jak przebiegały prace
Montaż rozpoczęliśmy w sierpniu, żeby zakończyć go przed sezonem grzewczym. Każdy etap obejmował jedną strefę i trwał 2-3 tygodnie. Tydzień przed etapem Michał Dudek ustalał z kierownikiem magazynu, które regały trzeba opróżnić lub przestawić i gdzie stanie podnośnik. Promienniki w strefach jeszcze nieprzebudowanych działały dalej.
Problem pojawił się przy dachu. Pierwotny plan zakładał wszystkie jednostki zewnętrzne na dachu hali. Konstruktor po sprawdzeniu dokumentacji z lat 90. nie zgodził się na dodatkowe obciążenie dachu z płyt warstwowych. Przenieśliśmy cztery jednostki na żelbetowy strop części biurowej, a dwie postawiliśmy na ramach przy ścianie bocznej. Tam jeżdżą wózki widłowe, więc dołożyliśmy stalowe odboje. Zmiana wydłużyła trasy rur i kosztowała klienta więcej, ale była konieczna.
Promienniki zdemontowaliśmy po ostatnim etapie, a instalację gazową w hali odcięto i zabezpieczono.
Wyniki po sezonie
W sezonie 2025/26 gaz nie był używany do ogrzewania hali. Porównaliśmy koszt energii na ogrzewanie z sezonem 2024/25 na podstawie faktur za gaz i odczytów podliczników, po korekcie o stopniodni. Wychodzi ok. 35-40% mniej. To szacunek, bo zmieniły się też ceny energii, a jeden sezon to mało danych. Za rok podamy dokładniejszą liczbę.
Pewniejszy jest wynik pomiarów temperatury: w alejkach między regałami jest teraz 15-17°C, bez zimnych miejsc. Przy bramach rozładunkowych nadal jest chłodniej, zwłaszcza przy częstych dostawach. Klientowi zaproponowaliśmy wymianę uszczelnień bram jako kolejny krok.